Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1938 postów 2 komentarze

Blog Janusza Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke - Blog Janusza Korwin-Mikke

Futuromancja z przeszłości

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ŚP.Russla Kirka poznałem byłem w 1986 roku. Cieszył się sławą czołowego konserwatysty - i dumny byłem, że zaprosił mnie na śniadanie do Waldorff-Astorii. Chyba obydwaj się nieco rozczarowaliśmy.

 Śp.Russell Kirk był mi znany przedtem tylko z ksiąki „The Conservative Mind” - która jest, moim ówczesnym zdaniem, przegadana i mało precyzyjna. Skoro jednak Amerykanie uważali, że Kirk jest wybitnym konserwatywnym myślicielem – to poszedlem na to spotkanie, by sprawę wysondować osobiście, a i śniadanie w Waldorff-Astorii też się liczy. Niestety – może dlatego, że od napisania tamtej książki minęło sporo czasu - odnosiłem wrażenie, że p.Kirk jest nieuleczalnym humanistą – co nie jest w kręgach matematyków komplementem. P.Kirk interesował się formą katolicyzmu w Polsce – po to spotkał się z Polakiem - ja natomiast twierdziłem, że nie ma w tamtym czasie ważniejszej sprawy, niż przekonanie Kościoła katolickiego, by odrzucił sztandar Lewicy i przeszedł na prawo (i przekonałem o tym śp.Ryszarda Neuhausa - przekonałem naprawdę: po paru latach przeszedł na katolicyzm by przyłożyc ręki i głosu do tego dzieła!) – natomiast sytuacja Kościoła w Polsce interesowała mnie - z pozycji Stanów Zjednoczonych - znacznie mniej.

Kirk doskonale rozumiał, że etyka wplywa na gospodarkę – natomiast zupełnie nie rozumiał, że sprzeżenie jest zwrotne: gospodarka wpływa na etykę. Jeśli coraz więcej ludzi żyje z zasiłków, to zwolna w spoleczeństwie utrzymywanie się z żebractwa (bo niczym innym nie są zasiłki) staje się czymś pozytywnym, Przynajmniej w opinii obiegowej, powielanej w telewizjach. Gospodarką w ogóle się nie interesował. Dlatego poglądy Kirka były dla mnie oderwane od rzeczywistości.

Gdy teraz czytam „Przyszłość Konserwatyzmu” - to widzę, że te błędne tropy w umyśle Autora jeszcze się utrwaliły. Russell Kirk krytykuje np. socjal-d***kratów,..

(… Tu banalna uwaga. Tłumacz – nieznany(!!), bardzo dobry zresztą - słowo „liberals” tłumaczył jako „liberałowie”, a nie socjal-d***kraci!! Sam Kirk pisze: „ W Ameryce słowa »liberalny« i »liberalizm«, poprzednio tak pozytywne, stały się pejoratywnymi” - bez zaznaczenie, że nie oznacza to, że Amerykanie przestali (wtedy!) cenić Wolność – lecz to, że dziś „liberalny” po amerykańsku to synonim neo-niewolnictwa; Czerwoni po prostu ukradli termin „liberal!)

...krytykuje socjal-d***kratów takimi słowami:

Wciąż jednak liberał lubi wmawiać sobie i tym, którzy go zechcą słuchać, że dobry Plan upora się ze wszystkimi problemami. Jeśli we współczenym spoleczeństwie coś zdaje się być nie tak z rodziną, cóż za problem: rozluźnijmy prawa rozwodowe, wyasygnujmy fundusze dla rodziców lub ustanówmy komisje rodzinne rządzące się zasadami demokratycznymi. (…) Jeśli liczba morderstw i rozbojów wzrasta, cóż za problem – budujmy lepsze domy, wypróbujmy nowy typ opieki nad dziećmi lub wymagajmy, by kuratorzy legitymowali się stopniem naukowym z psychologii. Nie twierdzę, że przytoczone metody są całkowicie bezużyteczne lub też, że liberałowie krzywdzą nas promując te metody”.

Otóż tu się nóż w mózgu otwiera: tak – te metody nie tylko są bez'użyteczne; one są nawet szkodliwe; tak – socjaliści krzywdzą i niszczą spolewczeństwo wtrącając się w decyzje ludzi i sprawy rodzin, tworząc system państwowej opieki. Taki „konserwatysta” po prostu podaje Czerwonej Hołocie rękę; poddaje myśl, że w Państwie Opiekuńczym jest coś sensownego. Tymczasem socjalizm rozrasta się jak rak – i pozostawienie odrobiny socjalizmu nieuchronnie powoduje jego niepohamowany rozrost. Nic dziwnego,  że z takim bałaganem w głowie w 1976 roku Kirk głosowal na... śp.Eugeniusza McCarthyego - marxistę, który nawet spotykal się - ho-ho - z samym "Che"!

I tak dalej. Ludziom myślącym ściśle i konsekwentnie absolutnie tej książki nie polecam: szlag może człowieka trafić.. Czyta człowiek taką np. myśl: "Czasem myślę, że najbardziej czasom naszym przydałoby się przywództwo Don Kichotów" - i zastanawia się: co z tego wynika? Co, jeśli pojawi się siedmiu don Kichotów - albo i trzystu trzydziestu trzech? Czy naszym czasom przydalaby się walka miedzy nimi - czy kolektywne kierownictwo donkichoterii? 

Jest to książka dla humanistów, chcących wejść w krajoobraz, w którym żyją amerykańscy i szkoccy konserwatyści. Ludzie zacni – i nie rozumiejący, że cyniczni socjaliści ogrywają ich, jak chcą – właśnie dlatego, że tacy konserwatyści, jak Kirk, przyznają, że w ich poczynaniach jest coś sensownego!! I całkowicie nie zgadzam się z opinią, którą znalazlem w "Posłowiu", że Kirk był reprezentowal "konserwatyzm bezkompromisowy"!!!

Humaniści znajdą w tej książce pogodę ducha, definicję (w nieco innej wersji) śp.Ambrożego Bierce'a:Konserwatysta to polityk kochający istniejące zlo – w odróżnieniu od postępowca pragnącego zastapić obecne zło większym” i w ogóle etykę pogodzenia się z rzeczywistością.

A także informację, że śp.Ryszard Nixon, jako prezydent, twierdził, że Amerykę czeka upadek (o czym powszechnie wiadomo) i pytał Kirka, jako prezydent: „Czy jest jeszcze jakaś nadzieja?

Otóż jeśli bycie prezydentem najpotężniejszego państwa świata nie daje narzędzi, by zapobiedz nadciągającej zagładzie naszej cywilizacji – to po co zajmować się polityką?

Wydawnictwo Prohibita (multibook.pl)

 -------

Recenzowaną książkę można oczywiście kupić w naszej księgarni ksiegarnia.korwin-mikke.pl, gdzie znajdziecie Państwo również nowe książki wydawnictwa Fijorr Publishing - m.in. Dominika Armentano - Walka z monopolem czy konkurencją,   Murraya Rothbarda - Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza oraz Tajniki bankowości, Fryderyka Bastiata- Co widać i czego nie widaćJesusa de Soto - Szkoła austriacka - ład rynkowy, wolna wymiana i przedsiębiorczośćMarka Skousena- Austriacka szkoła ekonomii dla inwestorów,

KOMENTARZE

  • @ autor
    W pierwszych latach swojej działalności, libertynów rzeczywiście posądzano o konserwatyzm. Powodem do tego była ich wówczas „nowoczesna” postawa anty-demokratyczna. Wielu Amerykanów, łącznie z Kirk'iem, również miało nadzieję, że wyzwolenie się spod jarzma dyktatury Demokratów zupełnie wystarczy do uzyskania prawdziwej wolności, z jednoczesnym zachowaniem balansu przeciw „skrajnie radykalnym” (jak ich syjonistyczna media opisywała i opisuje) Republikanom. Powstała więc „Trzecia Partia” zrzeszająca „wolno-myślicieli”, którzy szybko zostali zdemaskowani jako rzeczywiście osobnicy zwolnieni z myślenia, lub myślacy bardzo wolno.
    A na serio, cała ta huspa (chutzpah) libertariańska nie była niczym innym jak tylko kolejną zagrywką Żydów celem uwentylowania protestujących niewolników spod lewicowej, czyli syjonistycznej okupacji. Obecnie ruch ten zorganizowany jest pod szyldem „neo-konserwatyści” i Partia Herbaciana, i popatrzcie ilu prawdziwych Konserwatystów wpada w tą lewicową pułapkę!
    Russell Kirk zasłynął z wypowiedzi, że „Oświecienie, jako ruch który wyzwolił Żydów, tak samo jak Rewolucja Francuzka, były wirtualnymi zródłami wszelkiego zła we współczesnym świecie”. Bingo! Nic dodać, nic ująć. Do tego, jak Pan pisze: „Kirk doskonale rozumiał, że etyka wpływa na gospodarkę”, co można przyjąć za jego anty-marksistowską tezę mówiącą w innych słowach, że byt NIE powinien kształtowac świadomości.
    A że „w opinii obiegowej, powielanej w telewizjach” mówi się co innego, to wcale nie znaczy, że „Kirk był oderwany od rzeczywistości” - insynuacja, którą z wielkim niepokojem zauważyłem w Pana artykule.
    Czytajcie Russell'a Kirk'a.
  • @autor 06:20:49
    P. Mikke jest wielkim zwolennikiem pozostawania w związku z rzeczywistością, ale... nie umie nawet wytknąć w sprawie "emerytur" tego, że chcą zmienić prawo każąc pracować O 10 LAT WIĘCEJ, a nie tylko, że przejdzie się w ten "stan spoczynku" o dwa lata później. Powtarza tylko za innymi opowiastkę o tych 2 latach. Jakaś niemoc umysłowa?
  • A ty Korwin jeszcze nie w Iraku???
    Twoja wymarzona kraina, gdzie prawdziwa wolność kwitnie.
  • @vortex 08:10:35
    Masz nadzieje, że jakiś głupi podłapie ten twoj tekst?
    Nie widze żadnego nawiązania do meritum.
  • @serendipity 08:26:17
    Nie o meritum chodzi.
    Tylko ja już dawno zauważyłem, że te ich pomysły paranoiczne to elegancko pasują do krajów nędzy objętych wojnami, tam to tak działa, jak oni opisują. Tyle że ludzie wcale tego nie chcą, i jak przychodzi pokój ... budują normalne państwo z rozlicznymi funkcjami i ... biurokracją. Pewnie przez złośliwość, bo nie lubią Korwina.
    A ostatnio Instytut Misesa opisał jak to ich wolnościowe ideały sprawdzają się w Iraku - do tego piję. Jak ja ich lubię, sami wyłożyli temat kawę na ławę. Więc niech do tego Iraku jadą. I głowy swoimi paranojami nam nie zawracają.

    A u nas te "ideały" też się sprawdzały. Tylko ja do tych czasów nie chciałbym wrócić.

    http://www.youtube.com/watch?v=ALLfC9n5wpI
  • @vortex 08:40:44
    Artykuł o Iraku pokazuje, że do funkcjonowania gospodarki i zaspokajania potrzeb ludności nie jest konieczna ingerencja państwa. Ingerencja państwa powodowała tam utrudnienia - braki paliwa.
  • @korwinista 09:00:52
    Rozumiem, że zgodnie z wytycznymi jaśnie oświeconego Korwina też rozkazałbyś policji strzelanie do górników?
  • @Human 09:35:42
    A pewnie, bo jakieś kopanie podziemne do absurd karalny. Trzeba w brydżika grać, tak się buduje pomyślność i dostatek pokoleń - pyk, pyk, blotki na asy, i już jesteśmy w korwinowym niebie.
  • @vortex 09:40:09
    Korwin to błazen, któremu się wydaje że kluczem do szczęścia jest korzystny układ niskich blotek.
  • @vortex 09:44:07
    A wiecie, ja kilka lat pracowałem w kopalni pod ziemią. Korwin by tam zginął po kilku dniach, bo tam trzeba być normalnym i normalnie myśleć. Inna sprawa czy by go psycholog dopuścił, małe szanse.
    A byli też tacy, co po jednym zjeździe pod ziemię takiej sraszki strachliwej dostawali, że już nie zjeżdżali.
  • Sprawa jest trudna
    Cały przemysł rozrywkowy, z kinematografią i mediami na czele, dostał się w łapska jakichś odchyleńców i lewactwa wszelkiej maści. Całe populacje są bombardowane 24 godziny na dobę bezmiarem głupoty i propagandy. To, co się teraz puszcza w telewizji dla najmłodszych, to jest po prostu tragedia - zalew kretynizmów, wrzasków, ordynarnych dialogów... i tak dalej. To jak tu ludzie mają się normalnie rozwijać? Skąd czerpać prawidłowe wzorce? Wszystko się rozsypuje. No i ten cholerny socjalizm na dokładkę.
  • @vortex 09:51:43
    No popatrz vortex to jest coś na czym lepiej się znasz od Korwina, na grzebaniu w ziemi, po tylu wpisach udało ci się coś znaleźć. To może zrób jakąś notkę o kopalni bo my niekumaci i poniżej poziomu piwnicy nie schodzimy.
  • @duszabar 10:09:01
    To było bardzo dawno, za Gierka jeszcze. Kopalnia dawała wtedy dużo zarobić. Wiem że nie jestem jedynym inteligencikiem co poćwiczył wtedy robotę pod ziemią - ciężka i niebezpieczna praca, ale też dobra kasa.
  • @vortex 10:15:26
    Widzę że dobrze wspominasz czasy gdy należałeś do forowanej elyty robotniczej w społeczeństwie PRLowskim, ciekaw jestem czy ci wstyd że kupowałeś w specjalnych górniczych sklepach towary o których inni mogli tylko pomarzyć.
  • @duszabar 10:27:04
    Nie było takich sklepów dla zwykłych górników. Co tam było wyżej, nie wiem. Natomiast było niezłe zaopatrzenie sklepów w osiedlach górniczych, tylko tyle, pewnie stąd ten mit o specjalnych sklepach. Ale to była 1/10 tego co dzisiaj mamy normalnie w sklepach.
  • @vortex 10:32:19
    A zważ. Wtedy tak było, i dzisiaj tak jest że nikt nam prundu ;-) nie zamknie, dzięki naszym górnikom. Tak jakoś żeśmy się przyzwyczaili, że prund to jest.
  • @vortex 10:32:19
    Tak, jasne, każdy mógł tam wejść i kupić sobie pralkę lodówkę czy telewizor. Baju, baju. Miałem w rodzinie górników więc wiem jak było.
  • @duszabar 12:44:51
    To chyba więc nie chodzi o specjalne sklepy tylko jakieś talony na sprzęt AGD, a to co innego. Ja jakoś nie skorzystałem z tego, pewnie za krótko robiłem. Natomiast specjalnych sklepów zupełnie sobie nie przypominam.
  • @vortex 09:51:43
    Jakiego tematu się vortexie tkniesz, to z miejsca widać że nadajesz się do paraolimpiady w konkurencji szachy lub brydż. Do pracy na dole przyjmowali i przyjmują każdego przygłupa jak leci. Zwłaszcza tych do pionu górniczego. Pozostali dołowcy (maszynioki i elektrykorze) mówią na tych od fedrowania - "kanibale". Sprawa jak piszesz z bykami "sraszki strachliwej" to kwestia skazy psychicznej zwanej klaustrofobią. Lęk zamkniętej przestrzeni. Takich ludzi jest całe multum. Można ich rozpoznać np. po tym, że taki (taka) nie wsiądzie do auta jeżeli choć troszkę nie ma opuszczonej szyby. W domu także. Do windy nie wejdzie i woli dymać na piechotę na X etaż. Normalny człowiek rozumie, że jest bez różnicy czy mu się zwali na łeb metr kamienia czy kilometr. Taki na dole czuje się swobodnie bo ciemno i nikt nie widzi że normalny śpi w najlepsze. Robota prymitywna i nie ma się czym chwalić. Chyba, że powiedzeniem: "Nic na siłę! Tylko młotem". Nie chwal się więc "byciem górnikiem" tym bardziej teraz, gdy węgiel doskonałej jakości (28MJ/kg) przywieziony z RPA, USA czy Australii można kupić na nabrzeżu portów europejskich po 90 USD za tonę. Taki sam na bramie polskiej kopalni kosztuje 650 zł/t. Polacy utrzymują polskich górników węglowych płacąc horrendalne ceny za prąd i ciepłą wodę. No i za węgiel do pieców w swoich domach. Władza nasza dostaje (korzystam z twojego kopyrajta) "sraszki strachliwej" i choćby z tego powodu kopalń nie pozamyka bo się boi kilofów w głowach premierów, prezydentów i ich urzędników kancelaryjnych, a ponadto "władza" nie ma pozwolenia od mafiozów węglowych którzy nadal doją III RP pośrednicząc w handlu pomiędzy kopalniami a przedsiębiorstwami energetycznymi.
  • @antares 17:20:11
    Zapomniałem wklikać link do cen węgla - oto on: http://gornictwo.wnp.pl/notowania/ceny_wegla/
    A kolejny pokazuje ceny węgla na bramach kopalń USA. Zwracam uwagę , że 11700 BTU odpowiada naszym 28MJ/kg http://www.eia.gov/coal/news_markets/
    35USD /tonę to stówa! Sześć razy taniej niż w IIII RP!
  • @Human 09:35:42
    Do wszystkich łamiących prawo na manifestacji, którzy nie rozeszli by się po wezwaniu do rozwiązania manifestacji. Trzy razy "rozejść się" a potem salwy. W takich warunkach czerwona hołota zdobywała władzę więc czemu dziś mają mieć łatwiej?

    Manifestanci naruszają prawo normalnych ludzi do spokojnej pracy i wypoczynku oraz nienaruszalności dóbr. Ekstrema się pacyfikuje.
  • Żebractwo.
    JKM napisał:
    " Jeśli coraz więcej ludzi żyje z zasiłków, to zwolna w spoleczeństwie utrzymywanie się z żebractwa (bo niczym innym nie są zasiłki) staje się czymś pozytywnym, Przynajmniej w opinii obiegowej, powielanej w telewizjach. "
    Z autopsji wiem, że nie tylko w opinii obiegowej. To by nie było jeszcze najgorsze. To staje się w kolejnych pokoleniach sposobem na życie. A ci, którzy się z tego wyłamują (czyli ci, którzy chcą żyć z pracy swoich rąk i głowy) są traktowani jak odszczepieńcy. I bez litości tępieni. I dlatego ten burdel pada. Bo żebracza hołota stanowi już znakomitą większość. A donatorów ubywa.
  • @markul 21:42:14
    Dodam: żebractwo to nie tylko branie zasiłków. To jest mentalność urzędnika, chcącego cale życie żyć na cudzy koszt; to jest mentalność "naukowca", żyjącego z bezsensownych grantów i w ciepełku państwowej uczelni; to jest wreszcie mentalność poborowego, który idzie do armii, żeby dostać wcześniejszą emeryturę. Można by wymieniać w nieskończoność.
  • @bob marlej 21:18:46
    Bobek! Nie podsuwaj pod nos stęchlizny. Temu twojemu SIENIO qrwiszony umysł mącą ale tak bezjajowo że nieliczne wpisy sam sobie wkleja. Możeś ty Bobek jest SIENIO i tutaj jak wędkarz nęcisz? Jeśli tak to od razu adresuj do vortexa, Jantarskiego czy starą lampucerę AnnęM. Trochę się tu wyczyści gdy ten rybi chwast ściągniesz do siebie.
  • @antares 17:20:11
    Panie Antares, ubiegł mnie Pan, podobnie chciałem, dodałbym jeno, że vortex fedrował na przodku, bo dwa do dwóch nie potrafił zliczyć, inaczej nie musiałby pod ziemę zjeżdżać. Co vortexowi nie umniejsza, jakby wszyscy byli profesorami matematyki, to kto by doły kopał? Tylko vortex ma biedactwo na tym punkcie kompleksy. Myśli, że jest gucio wart, co nie jest prawdą, dlatego próbuje wszyskim udowodnić co to nie on. Ja też bym pod ziemię nie zjechał, bo mnie to przerasta. Mój znajomy 20 lat temu pojechał do Jugosławii, ze swoim kolegą, młode 20-stoletnie gnojki, co chciały wojaczki spróbować. Z opowieści onego wojaka: Raz sanitarka zabrała do szpitala gościa, co mu nogi urwało, ale nogi zostawili, chłopaki wzięli te nogi i zanieśli do szpitala, sądząc, że lekarze zapomnieli i po prostu przyszyją, lekarz wziął te nogi od nich i wrzucił do śmietnika. Kolega wycofał się z wojny, kiedy jego towarzyszowi, na jego oczach, 2 metry od niego, pocisk artyleryjski urwał glowę, a raczej ją zdezintegrował, zaś sam wybuchł z 50 - 100 metrów za nimi. Czyli jeden nie wrócił. No vortex, twardzielu nad twardzielami z czeluści kopalnianych, dałbyś radę? Bo ja nie.
  • @dblada 13:53:33
    Nie pocieszaj się mały przygłupie z korwinowskiej sekty niedorozwiniętych. Robiłem pod ziemią przez krótki czas, bo był szybki i dobry pieniądz. A wy nawet do tego byście się nie nadawali, bo sekta Korwina gromadzi osobniki z wyraźnymi defektami genetycznymi, nieprzydatne do normalnego życia.
  • @vortex 16:32:44
    Z tego vortexie wynika żeś jest chłop bez kwalifikacji! Robiłeś na kopalni za robola. W dozorze tak dla technika czy inżyniera są wymagane okresy pracy do kolejnych zatwierdzeń. Nie znałem nikogo kto mając TG wskoczyłby na grubę dla szybkich dobrych pieniędzy. Tak więc człowiek bez papierka nawet średniej szkoły - nie pełnił w PP żadnej nawet minimalnie decyzyjnej funkcji. Także nie mógł widzieć strzępa ekonomiki zakładu. Plichta z Amberu też raczej by ci roboty nie dał. O czym więc chcesz dyskutować?
  • @antares 23:03:00
    "Z tego vortexie wynika żeś jest chłop bez kwalifikacji! Robiłeś na kopalni za robola."

    Prawda, byłem po liceum ogólnokształcącym (moja klasa miała A miała najwyższy poziom w liceum), miałem 19 lat, więc robiłem za robola.

    "W dozorze tak dla technika czy inżyniera są wymagane okresy pracy do kolejnych zatwierdzeń."

    Jaki tam dozór, po liceum, choćby najlepszym???


    " Nie znałem nikogo kto mając TG wskoczyłby na grubę dla szybkich dobrych pieniędzy."

    A mój szef komitetu strajkowego na mojej uczelni (bo później zostałem studentem) też robił parę lat na grubie (mam nadzieję że rozumiesz :-) ). Kopalnie hartuje i uczy żeby się nie bać niepotrzebnie i nie pękać. On był odważny, ale też bardzo rozsądny i wyważony - to ta szkoła twardych, rozsądnych ludzi.

    "Tak więc człowiek bez papierka nawet średniej szkoły - nie pełnił w PP żadnej nawet minimalnie decyzyjnej funkcji. Także nie mógł widzieć strzępa ekonomiki zakładu."

    Żadnej ekonomiki wtedy nie widziałem. To było później, ja mam trochę lat i miałem okazję różne fiki-miki od góry później zobaczyć, robiąc w księgowości paru firm. A że wielu mnie bierze za idiotę, to ... tym bardziej mogłem zobaczyć ;-))). Nawet im do głowy nie przyszło, że ja doskonale wiem o czym tam szeptają i co kombinują.
    Zresztą raz chyba dzięki temu uniknąłem kryminału, bo jako główny księgowy zostałbym przez idiotę prezesa wpakowany na minę. On sobie nie zdawał sprawy, że ja cały czas uważam, myślę i kontroluję sytuację. Aczkolwiek nie był to taki idiota jednak. Dopiero później gdy się zwolniłem, dotarły do mnie pewne informacje o pewnych jego kombinacjach. A ja te papiery księgowałem, coś mi pod koniec roboty zaczęło chodzić po głowie, że coś tu kurwa nie gra chyba. On jednak był zdolny - oszust, artysta. Chyba miał mocną układowo rodzinkę i nie poszedł siedzieć. Jakbym nie był uważny, byłbym wjebany na minę.
    Więc głupka ze mnie nie rób, to nie ta trasa zjazdowa.
  • @vortex 00:42:52
    "Robiąc w księgowości paru firm". Żeby wiedzieć cokolwiek o finansach należy samemu prowadzić księgowość! Z drugiej strony nie można zapomnieć iż w takim ustroju fiskalnym jaki obowiązuje w III RP księgowość oficjalna dla okazywania Urzędowi Skarbowemu prowadzona jest w komputerze. Ale nawet straganiarz marchewkowo pietruszkowy prawdziwą księgowość prowadzi w notesiku, którego nikt poza nim nie ogląda. A co dopiero taki, który jak ty - "robi w księgowości".
  • @vortex 16:32:44
    jakby nie patrzeć to vortex jest jednak zakompleksionym kopaczem dołów.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031