Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1938 postów 2 komentarze

Blog Janusza Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke - Blog Janusza Korwin-Mikke

Będę w "Radio dla Ciebie"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O "Stadionie Narodowym", o meczach - i nie tylko. Po 14.tej skrót - po 16.tej - pełny wywiad.

 

http://www.rdc.pl/

 fragment mojego tekstu na ten temat z "SuperExpressu":

 (...)

Wszyscy zazdroszczą Szwajcarom – że mają tyle pieniędzy. Podejrzewają ich o to, że przeprowadzają lewe kombinacje...

A oni tylko na czas EURO2008 do starych stadionów dobudowali z tyłu trochę trybun na rusztowaniach. I zanim nadszedł rok 2009 te rusztowania rozebrali. I oni tak zawsze.

A SWISSAIR też sprzedali. Zresztą był od początku prywatny.

I właśnie dlatego oni są bogaci.

A my mamy LOT. I „Stadion Narodowy”

Stać nas!   

 

KOMENTARZE

  • Ale Polacy lubieją przecie być czesani
    i strzyżeni. To daje im satysfakcję i odkompleksia ich w poczuciu, że komuś są jednak do czegoś potrzebni.
  • Nie warto tracić czasu na słuchanie Korwina, i na czytanie też.
    To samo dotyczy innych z tego towarzystwa, jak też tej całej szkoły austriackiej i chicagowskiej. Szkoły te zresztą mało są poważane w krajach wysoko rozwiniętych.
    Warto natomiast przeczytać choćby takie teksty, jak w linku. To jest o prawdziwej ekspansywnej ekonomii, a nie jakieś ekonomiczne fantazje.

    http://www.defence.pk/forums/world-affairs/242271-china-doesnt-belong-brics.html

    Nasuwa się podejrzenie że Chińczycy wypracowali nową bardzo sprawną formułę połączenia interwencji państwa w gospodarkę z działaniem rynku. Bo to jest wciąż państwo zarządzane przez partię komunistyczną. Jak to działa? I to z takimi rezultatami. Na badanie tego zjawiska warto poświęcać czas.
    Natomiast warto też przyjrzeć się innej kwestii. Jak to jest, że o funkcjonowaniu gospodarki chińskiej nie wiemy niemal nic (praktycznie zero materiałów), gdy te odrealnione fantazje korwinistów obecne są wszędzie w polskiej sieci? Cały polski internet jest tym nieustannie zaśmiecany. Tak jakby komuś bardzo zależało na lansowaniu tego.
  • @vortex 23:58:05
    Zaśmiecany to był Twój umysł przez 5 lat "studiów" "ekonomii" w państwowej uczelni za PRLu i teraz szukasz każdej deski ratunku, która potwierdzi to, co Wam wtedy w te głowy powbijali, razem z przekonaniem o tym, że liberalizm wymyślono tylko po to, żeby usprawiedliwić zyski kapitalistów, które dla komunistów były (i są) tożsame ze złodziejstwem.

    Jeśli chcesz dowiedzieć się czegokolwiek o ekonomii, najpierw wyrzuć tę CAŁĄ "wiedzę" stamtąd wyniesioną, która de facto jest komunistyczną propagandą.
  • Uprasza się Poetę o nieuciekanie.
    Choćby jako wyraz lojalności wobec reszty plutonu:-D
  • @Metzgerwein 00:24:49
    Za schyłkowej komuny na mojej uczelni był całkiem dobry wykład z kapitalizmu. Komuniści bardzo dbali co jest w głównych gazetach i dzienniku telewizyjnym, żeby tam nie było odchyleń od linii partii. Na uczelniach byle ktoś nie nawoływał wprost do obalenia socjalizmu, reszta uchodziła. Więc profesorowie dawali całkiem solidny wykład z nowoczesnej gospodarki, tak przypadkiem KAPITALISTYCZNEJ. Tak było. Zresztą to miało taki fajny ideologiczny podkład, bo sam Marks przecie zawyrokował, że kapitalizm jest systemem bardzo postępowym, tyle że komunizm kiedyś tam będzie jeszcze bardziej. Ideologii i "wyzysku" niemal nie było na wykładach, może 2%. A reszta? Solidny wykład zbliżony do zachodnich standardów. Na ekonomii politycznej kapitalizmu za komuny poznałem niemal wszystkie podstawowe pojęcia ekonomiczne którymi operuje się dzisiaj w Polsce, ale też w USA, GB, RFN, Francji, itd. To samo, tyle że wykład nie był aż tak szczegółowy i tak rozbudowany jak obecnie, teraz to jest 1000 stron cegła.
    A podstaw organizacji i zarządzania uczyłem się z książki Witolda Kieżuna, tak tego samego, coś podpadniętego u komuchów, ale wykładowcy jakoś mało się tym przejmowali, książka była dobra i według tego uczyli. To była moja specjalność, mieliśmy jeszcze dwa podręczniki, oparte niemal wyłącznie na wiedzy wprost od kapitalistów. Niemal, bo w jednym był jakiś rozdział o osiągnięciach tej nauki w ZSRR. Akurat "pechowo" na ten temat brakło wykładowcom czasu i nie poznaliśmy. Taka to była "straszna" indoktrynacja, że się tylko śmiać.
    Teraz wy z tym waszym prymitywnym szczekaniem dokładnie kopiujecie styl Trybuny Ludu. Dokładnie, jak ktoś żył za komuny to ten styl służący wyłącznie walce ideologicznej rozpoznaje od razu. I wcale nie jest tak że wy jacyś obrońcy kapitalizmu, a reszta komuna. Przecież wy kwestionujecie niemal cały dorobek ekonomii krajów kapitalistycznych. To co robicie to jest wariactwo, to jest znachorka w dziedzinie ekonomii. Znalazło się kilku "geniuszy" - brydżysta filozof, prawnik publicysta, i jeszcze polonista kompozytor, i wszystko obalili jednym cyknięciem palca. ŻENADA.
  • @cehawudeene 01:45:35
    A czy dla jednego (od razu do sedna, bez nadużywania cierpliwości:-D) czytelniczego uratowałbyś metropolię wpisów swych?

    Jednego, który się ujawnił, a ilu nigdy niezalogowanych sprawiedliwych, tego nikt nie policzy.

    Zrobisz, co zechcesz, ale nudno by było...
  • @vortex 02:13:44
    I tak Ci do tej pory zostało - wzdrygasz się na każdą próbę obalenia socjalizmu.

    Trudno ocenić, ile zostało z Twojego aparatu pojęciowego, bo nigdy się nim nie posługujesz, za to zawsze operujesz uwagami personalnymi i zawodowymi, kto się czym zajmował. (Wynalazca organów był fryzjerem.) Nie odróżniasz nawet takich podstawowych pojęć, jak państwo i kraj, stąd takie dziwolągi Ci wychodzą.

    Wolna gospodarka jest lepsza od regulowanej choćby w tym, że producent może zrobić, co zechce, a konsument kupić wg własnych upodobań, nieograniczony sztywnymi normami. Spróbuj obalić choćby to.
  • @Metzgerwein 05:58:32
    "I tak Ci do tej pory zostało - wzdrygasz się na każdą próbę obalenia socjalizmu. "

    Ja akurat pamiętam ten socjalizm co był w Polsce za komuny. To była zupełnie inna gospodarka niż obecna, już jej nie ma. Już o tym z 5 razy pisałem, to już się robi nudne. Tak w skrócie, to było:
    - powszechna państwowa własność wszystkiego,
    - niezwykle szczegółowe centralne ( z Warszawy) planowanie wszelkiej działalności gospodarczej (jak to mogło działać? nie mogło i nie działało),
    - sztywne ceny na wszystko ustalane w Warszawie (jak można sensownie ustalić sensownie ceny na setki tysięcy wyrobów w Warszawie? Nie można),
    - nie było niezależnych podmiotów gospodarczych, każdy podlegał jakiejś centrali czy zjednoczeniu, a ci z kolei pod ministerstwa (gigantyczna machina biurokratyczna).
    I tak można by ciągnąć. Choćby, nie było kryterium zysku (ono były zakazane jako straszny kapitalizm). Przedsiębiorstwa pracowały pod plan ilościowy. Huty miały jako podstawowy wskaźnik ilość stali w tonach. Więc starały się zrobić jak najwięcej ton, warto było plan przekroczyć bo były premie. Najłatwiej się przekraczało robiąc grube i ciężkie asortymenty. Dlatego do końca komuny puszki polskie miały blachę przynajmniej dwa razy grubszą, niże kapitalistyczne (huty twardo się upierały, że cieńszej blachy nie da się zrobić i one nie zrobią, koniec dyskusji). Gigantyczne marnotrawstwo i częste poranienia przy otwieraniu takiej pancernej puszki.
    Tak działała prawdziwa gospodarka socjalistyczna. A wy spokojnie ryczycie, że w Szwecji, Niemczech, USA, Francji, Japonii, GB, itd. - to wszędzie jest ohydny socjalizm, w Polsce oczywiście też. Tak sobie młody człowiek maszeruje po supermarkecie (gdzie wyrobów do woli, i nawet niekoniecznie drogich, i pięć rodzajów papieru toaletowego) i sobie myśli - to ten socjalizm nie był taki zły, i jeszcze bezrobocia nie było. Niestety prawdziwy socjalizm, nie ten z bełkotu korwinistów, do końca nie rozwiązał problemu nieustannego deficytu papieru toaletowego. Ale to był ten prawdziwy, a nie z tych propagandowych bredni, które polegają na nazywaniu socjalizmem wszystkich najbardziej rozwiniętych współczesnych gospodarek.
  • @Metzgerwein 05:58:32
    "Wolna gospodarka jest lepsza od regulowanej choćby w tym, że producent może zrobić, co zechce, a konsument kupić wg własnych upodobań, nieograniczony sztywnymi normami."

    Przy pomocy podobnych pseudologicznych sztuczek (takich jak twój zręcznych słownych wygibasów) komuniści udowadniali ponad wszelką wątpliwość, że socjalizm jest systemem lepszym i na pewno zwycięży. I nawet były te wygibasy nieźle poukładane - sporo wysiłku i czasu wymagało wykazanie gdzie jest ukryte oszustwo. Oni do 80tego roku udowadniali to z wielkim zapałem, później już im zapał siadał, aż nagle doszli do wniosku że jednak wygadywali i wypisywali bzdury.
  • @vortex 09:24:47
    Dobrze, że o tym napisałeś, bo to wszystko wciąż występuje: państwowa własność, centralne planowanie wielu elementów gospodarki, obligatoryjna przynależność do różnych izb, a nawet państwowa (teraz już: europejska) norma grubości blachy konserwy.
  • @vortex 10:31:35
    Jeśli najprostszy opis wolnego rynku, który od razu pokazuje jego zalety, sprawi, z całym Twoim zapleczem w postaci Twojego wkładu w dyskurs ekonomii, Ci trudność, to znaczy tylko jedno: podjąłeś się obrony teorii niesłusznej, a atakujesz słuszną.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031