Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1938 postów 2 komentarze

Blog Janusza Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke - Blog Janusza Korwin-Mikke

Polska szkoła nie jest zła!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak co roku ludzie psioczą na szkołę; że niby polska szkoła jest zła. Przy czym starannie omijają główny problem naszych szkół.

Tymczasem polska szkoła wcale nie jest zła!!

Dowód: uczniowie z polskich szkół są znacznie lepsi od swoich rówieśników ze stanowych szkół w USA czy reżymowych szkół np. w Hiszpanii. Natomiast są gorsi od rówieśników z prywatnych szkół w USA.

Czyli POLSKA szkoła jest dobra. Tylko PAŃSTWOWA szkoła jest zła!!

Od razu piszę: tzw. „prywatne” szkoły w Polsce też są często złe. Dlaczego? Po pierwsze: nie są „prywatne”, lecz nadal reżymowe – bo ich program musiał być zatwierdzony przez deprawatorów o ogłupiaczy z MEN; po drugie: najlepszych uczniów podbierają im szkoły „bezpłatne”, oferujące przecież z konieczności zbliżony program, tylko za darmo.

Dopiero całkowita likwidacja reżymowego szkolnictwa, zmuszenie wszystkich szkół do rywalizacji o ucznia, do konkurencji poziomem (niekoniecznie wzwyż - szkoły dla idiotów też są potrzebne!!!) umożliwi szkolnictwu marsz do przodu. Bo na razie nie jest jeszcze tragicznie – ale z roku na rok coraz gorzej.

I to jest nieuniknione w instytucjach państwowych.

Krytycy zresztą nie mają żadnego spójnego programu, a zarzuty są chaotyczne. Oto przykład z haupt-materiału w „Rzeczypospolitej”: //www.rp.pl/artykul/19,1044039-Polska-szkola-niszczy-dzieci.html

cytowanego na NOWYM EKRANIE: //szymowski.neon24.pl/post/98154,polska-szkola-niszczy-dzieci-maluchy-masowo-dostaja-depresji

Najpierw PT.Autorzy „Rzplitej” cytują p.prof.Filipa Zimbardo:

Zdaniem profesora, autora słynnego eksperymentu więziennego, objawy depresji wśród dzieci i młodzieży to efekt odrzucenia przez rodzinę, kolegów, ale przede wszystkim szkołę. – Wrogiem są przede wszystkim ci nauczyciele, którzy powodują, że uczniowie czują się gorsi i zamykają się w sobie. Uczeń czuje się upokorzony, gdy nauczyciel się z niego śmieje, wytyka mu słabe punkty – mówi profesor Uniwersytetu Stanforda. Wskazuje, że w wielu szkołach amerykańskich logika pracy z uczniami jest dokładnie odwrotna – nauczyciel szuka mocnych stron ucznia i stara się je rozwinąć.

Hmmm... W Japonii niektórzy uczniowie popełniają nawet wtedy seppuku. I bardzo dobrze – po co Cesarstwu słabeusze?

I zaraz potem zarzut dokładnie odwrotny – i moim zdaniem słuszny:

Na wzrost problemów emocjonalnych dzieci i młodzieży zwracają uwagę eksperci z poradni psychologiczno-pedagogicznych. – Mamy coraz więcej uczniów, którzy trafiają do nas ze wskazaniem psychiatry o konieczności nauczania indywidualnego – mówi Maria Zabłocka, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 20 w Warszawie. Zwraca uwagę, że system opieki nad zdrowiem psychicznym dzieci zaczyna już odczuwać brak odpowiedniej liczby psychiatrów dziecięcych, a do poradni z problemami emocjonalnymi trafiają już dzieci w wieku przedszkolnym.

Zdaniem dra Jerzego Lackowskiego, byłego wieloletniego małopolskiego kuratora oświaty, polska szkoła nie przygotowuje uczniów do zderzenia z rzeczywistością. – Mamy sytuację, w której systematycznie obniża się wymagania wobec uczniów. To prowadzi do sytuacji, że dzieci i młodzież, gdy zaczynają napotykać problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić, a nie potrafią, bo nikt od nich tego nie wymagał, załamują się – tłumaczy dr Lackowski. – Można zrobić amnestię od wymagań, ale nie ma amnestii od rzeczywistości .

 

Ale przecież w rzeczywistości dzieci będą się przecież spotykać z ludźmi, którzy ich wyśmiewają i krytykują!

Dzieci w klasach wyśmiewają się z rówieśników, którzy są w jakiejś dziedzinie słabsi – i to jest zdrowa reakcja społeczna. Dzięki temu uczniowie ci zbierają się w sobie i mobilizują, by nie być tymi gorszymi.

A niektórzy mimo to nie dają rady...

No, to trudno! Po co ludziom, którzy nie umieją sobie ze sobą poradzić, dawać wiedzę? By wyprodukować kolejnego nawozo-bombera?  

 

Zapraszam na spotkania na Podkarpaciu:

 

2 września 
16:30 - Strzyżów, Hotelik Midas, ul. Słowackiego 2
19:00 - Sędziszów, Hotel Ines, ul. Wesoła 12a

 

3 września 
16:30 - Kolbuszowa, Pub K2 Mickiewicza 1
19:00 - Dębica, Hotel Exclusive, ul. Krakowska 74

 

4 września 
16:30 - Cmolas, Samorządowy Ośrodek Kultury, Cmolas 212a
19:00 - Mielec, Sala Królewska, ul. Kościuszki 10

 

5 września 
19:00 - Rzeszów, Hotel Hubertus, Rynek ul.Mickiewicza 5

 

 

PS jeżeli ktoś chce zorganizować spotkanie ze mną - proszę pisać na poniższy adres:

meet_jkm@nowaprawica.org.pl

 

 

A w naszej internetowej księgarninowości:

KsiążkaJanusza ChoińskiegoChoroba (umysłowa-alkoholowa) ministra Józefa Becka jako główna przyczyna wybuchu II wojny światowej.

 

Polecam również:

Robert Wit Wyrostkiewicz – Absurdy postępu

Clive Ponting – Armageddon, czyli niepoprawna politycznie historia II wojny światowej

 

W księgarniznajdą Państwo również książki z dziedziny ekonomii, wydane przez Fijorr Publishing:

Marek Skousen – Wall Street – giełdowe mądrości, maksymy i aforyzmy

Marek Skousen – Narodziny współczesnej ekonomii. Żywoty i idee wielkich myślicieli

Helmut Schoeck – Zawiść. Źródło agresji, destrukcji i biedy

A takżeFriedricha Augusta Hayek'a – Nadużycie rozumuwydane przez PROHIBITA

 

oraz moje:

Vademecum Ojca

Niebezpieczne ubezpieczenia

Korwin - najlepsze teksty

Rząd rżnie głupa -wznowienie wydanego kilkanaście lat temu wyboru moich przemówień sejmowych z lat 1991-93 pt.„Rząd rżnie głupa

 

Polecam też Stanisława Michalkiewicza-Polska droga do zniewoleniai Jakuba Wozinskiego -Historia pisana pieniądzem

 

Inne książki://ksiegarnia.korwin-mikke.pl

KOMENTARZE

  • zdrowa reakcja społeczna?
    "Dzieci w klasach wyśmiewają się z rówieśników, którzy są w jakiejś dziedzinie słabsi – i to jest zdrowa reakcja społeczna."

    Moim zdaniem warto, by szanowny Autor rozważył dokładnie konsekwencje wyśmiewania się z ludzi będących słabszymi w jakiejś dziedzinie, biorąc pod uwagę szczególnie wzajemną współpracę, specjalizację i przewagę komparatywną.
    Każdy człowiek myślacy logicznie dojdzie do wniosku, że wyśmiewanie się z kogokolwiek jest w dłuższej perspektywie dla niego niekorzystne. W zamian za chwilę zadowolenia z faktu poniżenia drugiego człowieka, traci możliwości współpracy z tym człowiekiem.
    Być może dla osób sprawujących władzę nad społeczeństwem, byłoby lepiej gdyby wszyscy jego członkowie byli jak najbardziej identyczni, jednak dla każdego indywidualnego człowieka lepsze jest jak największe zróżnicowanie ludzi.
  • Czy tylko nowohebrajska szkola może być państwowa???
    Nie tylko szkola ale każdy nauczyciel powinien być prywatny a przynajmniej z palikoterii racjonalnie ewoluujacej dlo wzoru solitera przez żonglowanie zakresami pojęć szczególnie socjalizmu i liberalizmu a także solidarności i być ciagle w gotowości radosnego przyjmowania przeznaczenia we wszystkim sralni z bawialnia mylenia.
  • Ile kosztuje "darmocha" ?
    Przypomniałem sobie o czymś takim, jak: "mapa wydatków państwa" współtworzona przez Krzysztofa Bosaka. Jest dostępna na: mapawydatkow.pl Kapitalna sprawa! Zrobiona w formie plakatu i bardzo przejrzysta. Tam dopiero widać ile kosztuje socjalizm i... np "darmocha" systemu edukacji. Cóż my tam widzimy? W 2011 roku na edukację wydano łącznie (jest też w rozbiciu): 58 846 mln zł. Na naukę i szkolnictwo wyższe (po odjęciu wydatków na naukę): 14 502 mln zł . Razem: 73 348 mln zł. W omawianym roku 2011 mieliśmy (wg GUS) 13,572 mln gospodarstw domowych. Po podzieleniu 73348 przez 13,572, a następnie przez 12 wychodzi, że przeciętną rodzinę "darmocha" edukacji wynosi miesięcznie 450 złotych. I teraz uwaga - płacimy te 450 zł na miesiąc przez całe nasze beznadziejne życie. Czy mamy dzieci, czy też - nie.
    Jeśli coś źle liczę, to mnie poprawcie.
  • @Mirek-S 01:04:50 wartość i znak + lub - "wydatkow" zależy od funkcji pasożytnictwa
    W PRL byl dewizowy fundusz Rozwoju Sportu i Turystyki, który został sprywatyzowany przez ostatniego kacyka do tych spraw Kwaśniewskiego ze Stolcmana. Kacykowi nie były potrzebne rewelacje Korwina Mikkego.
  • @Mirek-S 01:04:50
    A wiesz ty geniuszu, ile na edukację i szkolnictwo wydaje się w takich krajach jak Stany Zjednoczone i wielka Brytania, również na szkolnictwo publiczne, które o dziwo również istnieje w tych liberalno - gospodarczych potęgach?
  • @Paweł Tonderski 12:20:46
    p.s.

    Ile pieniędzy w tych państwach (USA, UK) jest przeznaczane na finansowanie z budżetu tych dwóch państw na publiczne szkolnictwo i edukację oraz programy edukacyjne i wsparcie szkolnictwa państwowego, ale i również prywatnego?

    Zna pan te dane?
  • Odpisałam Panu w poprzednim wątku.
    .
  • @Paweł Tonderski 14:41:49
    No to skoro wolność już jest nie ważna bo przymus i obowiązek szkolny oraz składka na tą że musi być, to może chociaż spójrzmy tak bardziej całościowo, a nie że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo...

    Więc dodajmy pytanie: ile tam się zarabia( skoro by się chciało tyle samo wydawać?) Ile litrów benzyny zakupi się w godzinę pracy itd. itp. średnio oczywiście.
  • @Skanderbeg 19:45:29
    Przecież to Korwin za każdym razem odwoływał się do tego co się dzieje w anglosaskiej edukacji, dając ja nam na wzorowy przykład prywatnej edukacji, która jakoby nie ma wsparcia w rządowych programów i pieniędzy publicznych, pochodzących od ich podatników... To samo dotyczy angielskiej służby zdrowia. :) Może to pytanie powinien pan, jednak skierować do szanownego pana Janusza, a nie do mnie?
  • @prolet 21:13:26
    Zamierza pan w Polsce założyć sektę Amiszów, a kto panu zabrania?!
  • @prolet 21:13:26
    I jeszcze jedno, co ma wspólnego przymus szkolny do finansowania edukacji z budżetu państwa?!
  • @Paweł Tonderski 12:20:46
    No, bez przesady - wykonałem tylko dwa działania matematyczne na krzyż (dzięki szkole publicznej), ale żeby zaraz "geniusz"?
  • @Mirek-S 23:35:26
    Uszanowania.
  • Mnie wychowywała ulica
    Witam Autora i Gości.

    Mnie w pierwszych latach po wojnie wychowywala ulica. Główne tam zajęcie to strzelanie z róznych urządzeń. Do domu wpadałem żeby coś zjeść lub spać.
    Do szkoły i wychowywania przez nią miałem spory dystans. Dojście miałem codziennie 1 1/2 km w jedną stronę. Lekcji zwykle nie odrabiałem. Chyba że na przerwach.
    Od 10 roku sporo czytałem. Wszystko niemal co miałem w domu, plus stara biblioteka. A na bieżąco Przekrój.

    W klasie mieliśmy do 50 uczniów. Na zdjęciu z 7 klasy naliczyłem 49 - a ktoś mógł być nieobecny. Jedna osoba ucząca się z nami przez całą podstawówkę była wyraźnie niepełnosprawna. Siostrzenica wychowawczyni - Nie pamiętam, żeby ktoś jej dokuczał.

    Pomimo tego, a może dlatego odsetek ukończonych studiów wyższych, doktoratów i profesur w naszej klasie znacznie przebija średnią krajową.

    Z Amerykanami i Japończykami dogadywałem się w sprawach fachowych bez trudności. Nie sądzę by ich lepiej kształcono ... chociaż zadziwiło mnie nakierowanie programów uczelni amerykańskich i japońskich na rozwiązywanie problemów blisko otaczającego nas świata a przede wszystkim na WŁASNĄ, użyteczną pracę studentów.

    Więc ...?
  • @Paweł Tonderski 21:51:18
    Kompletnie nie rozumiem o co Panu chodzi, w każdym bądź razie żyjemy w kraju w którym jest i obowiązek szkolny i finansowanie z budżetu więc dziwię się że niektórzy nie widzą części wspólnej:) A że każdy wolny człowiek obszedł by się bez jednego i drugiego to wiadomo.
  • @Paweł Tonderski 21:51:18
    Prezentujecie się Tonderski każdym swoim wpisem jako skończony idiota. Nie mam zamiaru wchodzić w dyskusję bo z wami Tonderski to tak jak z lamą tybetańską kontakt lub z profesorem Niesiołowskim. Przymus szkolny i finansowanie edukacji z budżetu państwa to dwa objawy odebrania obywatelowi wolności. Kto tego nie rozumie nadaje się wyłącznie do bruzdy.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930